wtorek, 21 lipca 2009

East Africa Breweries

Nairobi / Kenya

Przy okazji chcielibyśmy przedstawić naszym Czytelnikom naszych nowych nieodłącznych w podróży przyjaciół ze stajni East Africa Breweries. Niniejszym mamy zaszczyt zaprezentować najczęściej przez nas pijane - dużego lager'a Pawła i mojego małego malt lager'a marki Tusker.



African People

Nairobi / Kenya

Codziennie poznawaliśmy dziesiątki ludzi, którzy okazywali się nieprawdopodobnie serdeczni i bezinteresownie pomocni.


Najbardziej żałuję, że ze względu na skradzione aparaty i zepsutą kartę nie mam już na zdjęciach większości spotkanych osób oraz że te osoby nie dostaną ode mnie obiecanych im fotek.




Afryka i jej mieszkańcy są naprawdę weseli i nie tak straszni, jak ich się czasami maluje. Zresztą nikt mi nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe:) Nikt i nic nie jest ani czarne ani białe tylko leżymy sobie wszyscy gdzieś na skali szarości;) Aaaaargh!

City Market

Nairobi / Kanya

Nairobi to duuuża i rozległa 2,5-milionowa stolica Kenii.


Nie jesteśmy koneserami architektury, ale gdyby kogoś to interesowało to Nairobi nie ma chyba nic ciekawego do zaoferowania.

Dodatkowo cieszy się najgorszą wśród miast Afryki Wschodniej opinią jako miejsca o wysokiej przestępczości. Niektórzy wręcz nazywają stolicę Kenii 'Nairobbery'. Na pewno trzeba uważać, choć osobiście najbardziej z odwiedzonych do tej pory miast obawiam się Łodzi, Paryża a czasem i Poznania;)






Kilka godzin pobiegaliśmy po mieście, aż mi się nogi poprzecierały. Paweł prewencyjnie polecił także talk na stopy i do skarpetek.

Africana Guest House

Nairobi / Kenya

Zalogowaliśmy się na 2 noce w hostelu Africana przy Dubois Road, 300 m od ścisłego centrum Nairobi. W podobnych hostelach spędzimy zresztą każdą naszą noc.


Na wyposażeniu każdego guest house'u była moskitiera, którą szczelnie zamykaliśmy się przez pierwsze 2 tygodnie pobytu. Później jednak z uwagi znikomą ilość komarów w porze suchej (ale też ze względu nasze narastające lenistwo) - przestaliśmy ich używać:)




Jedną z atrakcji tego hostelu był przepływowy podgrzewacz wody. W kolejnych musieliśmy się jednak przyzwyczaić do wody lekko podgrzewanej w umieszczonych na dachach zbiornikach lub całkiem zimnej.



Paweł zapakował do plecaka kilka pasztetów Podlaskich i zupek Knorr'a. W trasie równie często przydawały nam się zabrane z PL batony i napoje energetyczne. Bywały dni, kiedy nic innego nie jedliśmy.


Karibu Kenya!

Nairobi / Kenya

O 1:30 w nocy lądujemy na lotnisku Jomo Kenyatta International Airport (NBO) w Nairobi - stolicy Kenii.




Za kwotę 25$ otrzymujemy 3-miesięczną wizę wielokrotnego wjazdu do Kenii. Wielokrotnego pod warunkiem, że nie opuścimy w tym czasie EAC (The East African Community), czyli międzyrządowej organizacji zrzeszającej 5 krajów, które zamierzamy odwiedzić - Kenię, Ugandę, Rwandę, Burundi i Tanzanię.

Wake up for Africa

Codziennie w Afryce będziemy budzić się komórką Pawła przy dźwięku tego pięknego utworu "Living Darfur" zespołu Mattafix. Daje nam on siłę (Pawłowi jak się okaże trochę mniejszą:) do wstawania spod moskitiery.


Słyszymy tylko dźwięk, dającą siłę energicznego utworu muzykę. Pamiętamy jednak cały czas, że Afryka to nie tylko zabawa, tańce i uśmiech, ale i jedne z najstraszniejszych w historii obrazy i wydarzenia, jakie dotknęły człowieka.

Utwór jest bardzo aktualny - nawołuje do zwrócenia uwagi na trwającą od 2003 roku sytuację w zachodnim Sudanie (prowincja Darfur). Do dziś trwają tam walki pomiędzy arabskimi koczownikami, a czarną ludnością, które kosztowały już życie ponad 200.000 ludzi, a ponad 2.000.000 musiało opuścić swoje domy. Broń wojownikom wciąż dostarczają Rosja i Chiny.

See the nation through the people's eyes,
See tears that flow like rivers from the skies.
Where it seems there are only borderlines
Where others turn and sigh,

You shall rise

There's disaster in your past
Boundaries in your path
What do you desire will lift you higher?
You don't have to be extraordinary, just forgiving.
And those who never heard your cries,

You shall rise
And look toward the skies.
Where others fail, you prevail in time.
You shall rise.

Awu indoda yam
Hayi bayibulele bo
Hayi indoda yam
Hayi ababanda bam

Ukubu izi ingane zabo zodlala zibuzuswa
Ingane ezindane zabo zodlala zibuziswa

You may never know,
If you never lay low

You shall rise

Sooner or later we must try... Living

Jeszcze nieraz zapewne wrócimy do tych czarnych stron Czarnego Lądu pomiędzy naszymi wesołymi opowiadaniami o najwspanialszej przyrodzie, przygodach i zabawie. Wspomnimy o tym co najmniej podczas pobytu w Rwandzie, gdzie zobaczymy i usłuszymy od ludzi o ludobójstwie z 1994 roku. See the nation through the people's eyes...

poniedziałek, 20 lipca 2009

Miles & Smiles

Istanbul / Turkey

O 18:45 startujemy z lotniska Ataturk do Nairobi w Kenii.
Czeka nas prawie 8h lot przez ok. 7.000 km.






Sleeper Class

Istanbul / Turkey

Paweł jest mistrzem świata w zasypianiu.
Przespał drogę na lotnisko i cały czas oczekiwania na samolot.



Na wyjeździe zaczniemy urządzać zawody w zasypianiu. Może znacie kogoś, kto chciałby się z nami zmierzyć w zasypianiu na czas w dowolnym miejscu? Podejmniemy każde wyzwanie!

Spontaneous sightseeing

Istanbul / Turkey


Dziś mamy prawie cały dzień na obejście Istambułu.
Błąkamy się prawie bez planu po uliczkach sami oraz z małym przewodnikiem, który szukał dla mnie zakładu, w którym mógłbym obciąć paznokcie :)







Po zwiedzeniu miasta obeszliśmy dookoła cypel starego miasta ulicą Kennedy Road, tuż przy cieśninie Bosphor.




Późnym popołudniem musimy już jechać na lotnisko, więc nie zdążymy na wieczorny pokaz belly dance.



Istanbul by night

Dolatujemy o 1:00 czasu GMT +2 na lotnisko Ataturk, a stamtąd shuttle bus zabiera nas do hotelu w centrum miasta. Na balkonie szybko opróżniamy hotelową lodówkę i kupionego w dute free Grants'a.



Szczęśliwy i skaczący Paweł łamie hotelowe łóżko :)



Jest godzina 4:00. Portier w hotelowej recepcji przekonuje nas, że nawet w Istambule nie ma już w niedzielę imprez o tej godzinie. Wracamy spać, ale od tej pory postanawiamy przestać się na miesiąc przejmować dniami tygodnia:)